ZATRZYMAJ SIĘ I POCZUJ 

ZATRZYMAJ SIĘ I POCZUJ 

Nie ma nic bardziej ludzkiego niż emocje.” James Frey

Wachlarz emocji

KINGA CHROMIŃSKA, 18 LAT

Emocje towarzyszą nam każdego dnia, buzują w nas i czasem wybuchają, wypływając na powierzchnię.

Ulga jest jak plaster na ranę, ukojenie w bólu.

Odrzucenie jak policzek w twarz, uczucie pustki.

Radość potrafi dopaść znienacka, czasem, gdy najmniej się tego spodziewamy: 

Przyszłam do niej wraz z wiadomością od niego. Nagle życie stało się piękniejsze. Jej oczy rozbłysły, serce zaczęło bić szybciej. W jednej chwili wszystko zaczęło wydawać się bardziej możliwe. Miała chęć podskakiwać i tańczyć. Czuła się taka spełniona i chciała, by czas się zatrzymał.

Radość ustępuje miejsca zachwytowi, który ukazuje bogactwo i piękno otaczającego nas świata:

To był przepiękny, letni wieczór. Marta wybrała się z mamą na plażę, by zobaczyć zachód słońca. Za każdym razem ten widok zachwycał ją na nowo. Tak bardzo, że nie mogła oderwać oczu od tych niesamowitych kolorów. Chciała móc podzielić się tym, co widzi z innymi, dlatego szybko zaczęła robić zdjęcia, uwieczniając te malownicze obrazy. Stała oczarowana, jakby czas stanął w miejscu i była tylko ona, morze i to zachwycające słońce.

Dzięki emocjom możemy poznać samego siebie. Dobrze jest pozwalać sobie na nie, doświadczać ich i odkrywać, jaki mają na nas wpływ. Jeśli nauczymy się je przeżywać i uwalniać, będzie nam się żyć lepiej. Choć emocje nie zawsze są przyjemne i bywają bardzo trudne to wszystkie są ważne i potrzebne. Bez nich bylibyśmy jak kamienie, pozbawieni życia. To właśnie w nich jest prawdziwe życie.

Pozwól jej zostać na chwilę

ŁUCJA KRUSZEWSKA, 13 lat

Tęsknota… Jest jej tyle rodzajów. Za tym co było, za kimś kto był i teraz już go nie zobaczysz albo za uczuciem do kogoś, które nigdy nie będzie takie same. Długo by wymieniać. Tęsknota może cię odwiedzić o każdej porze dnia lub nocy, kiedy leżysz sobie w łóżku, a tu nagle wspomnienia pojawiają się w twojej głowie. Czasem to wywołuje płacz, bezradność czy bezsilność. Na dodatek, gdy myślisz, że się jej pozbyłeś, ona osiada swoim balonem w twoim umyśle i od nowa wszystko czujesz.

Gdy spojrzeć na to z innej strony, warto czasem pozwolić jej na postój po to, by powspominać, wyrzucić emocje i patrzeć, jak znów odlatuje na jakiś czas. 

Złość wybucha

NOEMI KAPUŚCIŃSKA, 17 lat

Złość mieszkała w szarym domu na górnym piętrze. Często przebywała w opustoszałym pokoju i całe dnie czaiła się na sąsiadów lub napadała surowych rodziców podczas dyscyplinowania dzieci. Złość bardzo nienawidziła dorosłych,a szczególnie ludzi o ciemnych, czarnych lub brązowych, falowanych fryzurach. 

Pewnego razu spacerował sobie jakiś starszy pan o ciemnych włosach koło domu. Złość usłyszała, że kroczy na podwórku i wpadła we wściekłość. Wyskoczyła z okna i zawarczała nienawistnie, szczerząc swoje kły i marszcząc nos. Przerażony sąsiad zrobił się blady jak trup. Innego dnia surowy ojciec krzyczał na swoje dzieci bez powodu. Wtedy bordowa z wściekłości złość wyskoczyła zza fotela na biednego rodzica, przewróciła go i jeszcze na niego nawrzeszczała. Jednak dorosły nie dał za wygraną i również nakrzyczał na złość, a ta zawstydzona uciekła do swojej jamy, ale nawet tam miotała się z wściekłości, czaiła się pod materacem, szykując się na kolejny atak…

Udostępnij